MPD

Z FluxboxPL.org

Wersja z dnia 14:07, 25 lut 2007 autorstwa Minio (dyskusja | edycje) (ukradłem tekst z forum, bezwstydnie dopisując kilka zdań i usuwając większość emotek)
(różn.) ← poprzednia wersja | przejdź do aktualnej wersji (różn.) | następna wersja → (różn.)
Skocz do: nawigacja, szukaj

mpd, czyli music player daemon, to dość niezwykły odtwarzacz plików muzycznych dla całej masy systemów unixowych (wg strony domowej: Linux, FreeBSD, OpenBSD, NetBSD, Solaris i HPUX).

Jego główna niezwykłość to oddzielenie warstwy odtwarzania od warstwy sterowania oraz prezentacji. Mówiąc inaczej - sam mpd jedynie odtwarza muzykę. Aby jednak go do tego zmusić, nalezy się posłużyć programem zwanym klientem, o których trochę później. Jakie są zalety takiego rozwiązania? Cała masa. Można wyłączyć klienta, a muzyka wciąz będzie grała. Można nawet wyłączyć Xy! Więcej, po dodaniu usługi mpd do listy usług włączanych podczas uruchamiania komputera, muzyka zacznie grać (od momentu, w którym przestała) zanim jeszcze pojawi się ekran logowania.
Dodatkowo mozna utworzyć serwer mpd, na którym bedzie włączona usługa, a inne komputery będą z niego korzystały. Zaletą jest to, że pliki muzyczne muszą znajdować się jedynie na komputerze z uruchomioną usługą. mpd potrafi serwować kilku użytkownikom niezależne playlisty. Jest również odpowiednio zabezpieczony - do usługi mozna dopuszczać tylko użytkowników, którzy się wcześniej zalogują. Każdemu z nich można przyznawać (lub odbierać) szereg przywilejów - np. udostępnianie jedynie włączania/wyłaczania muzyki, bez możliwości dodawania nowych utworów do playlisty.

Sterowanie mpd odbywa się za pomocą klienta. Jest ich wiele, każdy znajdzie coś dla siebie - od działających pod przeglądarką internetową, poprzez napisane w GTK i QT po konsolowe (jako polecenie lub napisany w ncurses). Lista wraz z odnośnikami do bardziej szczegółowego opisu znajduje sie na stronie [1].
Napiszę tylko o dwóch, których sam używam - mpc oraz ncmpc.
Pierwszy z nich działa jako polecenie z argumentami, czym przypomina mase innych, podstawowych programów dla powłoki operujących na standardowym wejściu i wyjściu - cp, mv, rm, mkdir i resztę. Sterowanie muzyką w ten sposób może być dość męczące (konieczność wpisywania długich poleceń), jednak zaleta takiego rozwiązania ujawnia się podczas pisania skryptów powłoki, które mają ułatwić sterowanie odtwarzaniem lub w jakikolwiek inny sposób ingerować z odtwarzaną muzyką (np. wyświetlenie nazwy odtwarzanego utworu w irssi).
ncmpc z kolei rysuje interfejs przy pomocy ncurses i wyglądem przypomina rtorrenta (oczywiście najbardziej znany program wykorzystujący ncurses to midnight commander, jednak ncmpc go nie przypomina ;) ). Zarządzanie playlistą w tym programie jest znacznie łatwiejsze i jest przeze mnie zalecany do użytku domowego.

Osobom lubiącym graficzne interfejsy powinna przypaść do gustu Sonata, działjąca z wykorzystaniem GTK2.

mpd można zmusić do wysyłania informacji o odtwarzanych utworach na audioscrobbler. Służy do tego kolejny malutki program - mpdscribble.

Pełna lista możliwości mpd: [2]

Poradnik "dla poczatkujacych" (opisuje instalacje i konfigurację mpd, mpc, ncmpc oraz mpdscribble): [3]

Screeny: Brak

Narzędzia osobiste